Utwór 5 · VIII Dzień Tygodnia (2007) ·

List

Zwrotka 1

Kolejny krwawy dzień przeżyć udało się,
Bym mógł napisać ci ten list, choć pióro w dłoni drży.
A z oczu ronię łzę, w duszy lęk i gniew,
Serce rozrywa ból, gdy żniwo zbiera śmierć.

Zwrotka 2

Piszę i nie wiem, czy to nie ostatni list.
Nadzieja już opuszcza mnie, o jedno pytam:
Na kogo padnie los, gdy znowu w górze tam,
W piekielnym wirze kul, ze śmiercią tańczyć mam?

Refren

Może to dzisiaj ja
Spadnę głową w dół jak ptak,
Gdy za spust pociągnie wróg –
Tego nie wie nikt.
I spod krwawych, ciemnych chmur,
Tam, gdzie koszmar, łzy i ból,
Nie powrócę nigdy już.

Zwrotka 3

Gdy przyjdzie znowu czas, w przestworza wzbiję się
Niczym drapieżny ptak, by wolność przynieść wam.
Tak wielu było nas walczących w górze tam,
Nie każdy szczęście miał, by znowu wzbić się tam.

Refren

Może to dzisiaj ja
Spadnę głową w dół jak ptak,
Gdy za spust pociągnie wróg –
Tego nie wie nikt.
I spod krwawych, ciemnych chmur,
Tam, gdzie koszmar, łzy i ból,
Nie powrócę nigdy już.